KERNAL
Blog · · 3 min czytania · Strony dla firm · Piotr

Zdjęcia na stronę firmową: kiedy telefon wystarczy, a kiedy nie

Dlaczego zdjęcie z Twojej firmy działa lepiej niż stock

Klient lokalnej firmy nie ogląda zdjęć dla estetyki. Sprawdza, czy to miejsce istnieje i czy wygląda na takie, do którego chce wejść. Zdjęcie Twojej hali, Twojego gabinetu i Twojego zespołu pokazuje miejsce i ludzi; zdjęcie z banku zdjęć nie pokazuje niczego, co dałoby się sprawdzić.

Dlatego przy naszych stronach prosimy o zdjęcia klienta, a gdy ich nie ma, używamy zdjęć na wolnej licencji z podanym źródłem — i piszemy w materiałach, skąd pochodzą. Zdjęć generowanych nie używamy w ogóle.

Kiedy telefon wystarcza

Prawie zawsze, jeśli trzymasz się kilku rzeczy:

  • Światło dzienne, bez lampy. Najlepiej rano albo późnym popołudniem, przy oknie albo na zewnątrz. Lampa błyskowa w telefonie spłaszcza wszystko i daje żółty kolor.
  • Posprzątany kadr. Kartony w tle, kubek na biurku, folia na fotelu. Minuta sprzątania robi dla zdjęcia więcej niż godzina obróbki.
  • Poziomo do szerokich sekcji, pionowo do sylwetek. Zdjęcie pionowe wstawione w szeroką sekcję trzeba przyciąć, a wtedy zwykle ginie połowa tego, co było ważne.
  • Wytrzyj obiektyw. Serio. Zamglone, mleczne zdjęcie z telefonu to zwykle palec na szkle.
  • Nie zoomuj. Podejdź bliżej. Zoom cyfrowy to przycięcie zdjęcia, nic więcej.
  • Kilka ujęć tej samej rzeczy. Wybór robi się przy komputerze, nie na miejscu.

Co warto sfotografować, w tej kolejności: wejście i szyld (żeby klient rozpoznał miejsce), wnętrze, ludzi przy pracy, efekt pracy, sprzęt, który odróżnia Cię od sąsiada.

Kiedy warto rozważyć fotografa

  1. Sklep internetowy. Galeria produktów czyta się dobrze wtedy, gdy zdjęcia mają podobne tło, kadr i kolor — inaczej trudno je ze sobą porównać. Przy większej liczbie produktów łatwiej to osiągnąć z namiotem bezcieniowym albo z fotografem niż ujęcie po ujęciu.
  2. Ciasne wnętrza, które mają wyglądać na przestronne. Gabinet, salon, mały lokal gastronomiczny. Tu zwykle potrzeba obiektywu szerokokątnego i ustawienia światła.
  3. Portrety zespołu, jeśli mają być wizytówką. Zdjęcie pod ścianą w korytarzu widać od razu. Jeśli portrety są głównym elementem strony — kancelaria, gabinet lekarski, doradca — warto je zrobić porządnie.
  4. Jedzenie. Najtrudniejszy temat na telefonie. Pomaga światło dzienne z boku i jasne tło, ale efekt rzadko dorównuje komuś, kto fotografuje jedzenie regularnie.

W pozostałych przypadkach sesja zdjęciowa jest miłym dodatkiem, a nie warunkiem uruchomienia strony. Lepsza jest strona ze zwykłymi, prawdziwymi zdjęciami niż strona, która czeka trzy miesiące na sesję.

O czym pamiętać, zanim zdjęcie trafi na stronę

  • Zgoda osób na zdjęciu. Pracownik, klient, pacjent — każdy, kogo widać i da się rozpoznać. Najprościej mieć to na piśmie, zanim zdjęcie pójdzie na stronę.
  • Nie bierz zdjęć z Google ani z cudzej strony. To nie jest szara strefa, to cudza własność. Faktura za wykorzystanie zdjęcia bez licencji potrafi kosztować więcej niż cała strona.
  • Uważaj na to, co widać w tle. Dokumenty, monitor z danymi klienta, tablice rejestracyjne, wizytówki. Na zdjęciu w dużej rozdzielczości widać więcej, niż się wydaje.
  • Stock, jeśli już, to świadomie. Do sekcji ilustracyjnej — tak. Do zdjęcia, które ma udawać Twój zakład — nie.

Techniczna część należy do nas

Tym zwykle nie musisz się przejmować, bo to nasza robota przy składaniu strony:

  • Kadrowanie pod sekcje, w których zdjęcie ma stanąć.
  • Przygotowanie pod szybkie ładowanie — zdjęcie z aparatu waży kilka megabajtów i na telefonie w słabym zasięgu potrafi zatrzymać całą stronę. Format i rozmiary dobieramy do układu konkretnej strony.
  • Opis alternatywny tam, gdzie zdjęcie niesie treść. Zdjęcia czysto dekoracyjne dostają pusty atrybut alt, żeby czytnik ekranu ich nie odczytywał.

Ty przysyłasz zdjęcia w oryginale, prosto z telefonu. Komunikatory potrafią mocno skompresować zdjęcie przy wysyłce, więc lepiej przesłać plik jako załącznik albo przez dysk w chmurze.

Ile zdjęć naprawdę potrzeba

Mniej, niż się wydaje. Przy jednej stronie zwykle wystarczy kilka różnych ujęć: wejście, wnętrze, praca, zespół. Przy stronie z podstronami usług — po jednym–dwa zdjęcia do każdej usługi. Dokładną liczbę ustalamy przy wybranym układzie; więcej nie znaczy lepiej, bo dziesięć podobnych zdjęć tego samego warsztatu mówi mniej niż pięć różnych.

Jak to wygląda złożone w całość, widać na naszych wzorcach — warsztat, gabinet i gabinet terapeutyczny — każdy zbudowany tak, żeby dało się go zapełnić zwykłymi zdjęciami z telefonu.

Nie wiesz, czy Twoje zdjęcia się nadają? Zostaw numer, obejrzymy i powiemy wprost: kontakt.

Czy ten artykuł Ci pomógł?

Jeszcze nikt nie ocenił

Zostaw numer — oddzwonimy i porozmawiamy o Twojej stronie.

Oddzwonimy do 17:48.

Oddzwońcie do mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *