Strona nie jest meblem
Strona internetowa to oprogramowanie, które stoi w internecie i jest regularnie odwiedzane przez roboty szukające znanych podatności. Nawet jeśli nic w niej nie zmieniasz, zmienia się wszystko dookoła: wersje PHP na serwerze, przeglądarki, wtyczki, wymagania certyfikatów.
Strona zostawiona sama sobie nie przestaje działać z dnia na dzień — ryzyko po prostu rośnie z każdym miesiącem bez aktualizacji. A o tym, że coś się stało, właściciel dowiaduje się zwykle na końcu: od klienta albo z ostrzeżenia w wynikach wyszukiwania.
Co powinno być w opiece nad stroną
To lista, po której warto sprawdzać każdą ofertę — także naszą.
1. Hosting i certyfikat SSL. Miejsce, w którym stoi strona, i ważny certyfikat. Certyfikat wygasa co kilka miesięcy; jeśli nikt tego nie odnawia, przeglądarka wita klientów czerwonym ostrzeżeniem.
2. Kopie zapasowe — z testem odtworzenia. To jest ten punkt, który odróżnia opiekę od pozycji na fakturze, bo kopii nie sprawdza się w dniu, w którym jest potrzebna. Pytaj wprost: jak często robicie kopie, gdzie leżą (na tym samym serwerze czy poza nim), jak długo je trzymacie i kiedy ostatni raz odtworzyliście z nich działającą stronę.
3. Aktualizacje. System, wtyczki, motyw. Nie „raz na jakiś czas”, tylko regularnie i z kopią zrobioną przed. Włamania na strony małych firm rzadko są atakiem wymierzonym w konkretną firmę — zwykle to robot, który skanuje internet w poszukiwaniu znanej luki w nieaktualnej wtyczce. Pytając o ofertę, ustal, co dokładnie obejmują aktualizacje: sam system, wtyczki, czy także motyw.
4. Monitoring dostępności. Ktoś ma się dowiedzieć, że strona leży, zanim dowie się o tym klient. Warto zapytać o trzy rzeczy: jak często sprawdzany jest adres, kto dostaje powiadomienie i w jakim czasie ktoś reaguje.
5. Drobne zmiany treści. Zmiana godzin, nowa cena, inny numer telefonu. W praktyce to kilkanaście minut miesięcznie, ale bez tej pozycji każda zmiana jest osobnym zleceniem i osobną fakturą — a to kończy się stroną z godzinami sprzed dwóch lat.
6. Raport. Jedna kartka raz w miesiącu: ile czasu strona działała, czy kopie się robiły, co zostało zrobione. To jedyna rzecz, dzięki której opiekę da się sprawdzić bez zaglądania na serwer — i pierwsza, o którą warto poprosić, jeśli dziś płacisz za utrzymanie i nie wiesz, co się w nim dzieje.
Co opieką nie jest
Tu zaczynają się nieporozumienia, więc lepiej ustalić to na starcie:
- Nowe podstrony. To rozbudowa strony, a nie utrzymanie.
- Zmiana układu i projektu. Jak wyżej.
- Pisanie artykułów i prowadzenie social mediów. To osobna praca, rozliczana osobno.
- Pozycjonowanie. Opieka utrzymuje stronę sprawną i szybką, co pomaga — ale samo w sobie nie jest działaniem SEO.
Jeśli oferta miesza te rzeczy w jedną kwotę bez rozpisania, zapytaj, ile z niej to utrzymanie, a ile treści. Inaczej nie da się porównać dwóch ofert.
Ile to kosztuje u nas
Moduł CARE to 249 zł netto miesięcznie: hosting, SSL, kopie dzienne z testem odtworzenia, monitoring dostępności i certyfikatu, aktualizacje WordPressa i wtyczek (dla stron na WordPressie), do godziny zmian treści miesięcznie i miesięczny raport z dostępności, kopii i wykonanych prac. Nie ma w tym nowych podstron ani zmian układu.
Pierwsze trzy miesiące CARE są w cenie każdej strony, którą robimy. Po nich decydujesz: zostajesz na 249 zł miesięcznie albo po rozliczeniu przekazujemy pliki i dostępy, i utrzymanie organizujesz sam. Druga opcja jest w porządku — pod warunkiem, że ktoś się tym zajmie.
Jeśli do opieki dochodzą artykuły albo social media, są na to osobne moduły i pakiety; cały cennik jest na stronie z cenami.
Jak utrzymać stronę samodzielnie
Da się, jeśli traktujesz to jak stały obowiązek, a nie jak coś na później:
- Sprawdzaj aktualizacje regularnie, a poprawki bezpieczeństwa wdrażaj możliwie szybko — zawsze po zrobieniu kopii i po sprawdzeniu, czy wtyczki są ze sobą zgodne.
- Usuń wtyczki, których nie używasz. Nieaktywna wtyczka na serwerze to nadal kod, przez który można wejść.
- Rób kopie automatycznie i trzymaj je poza serwerem strony. Kopia na tym samym serwerze ginie razem z nim.
- Raz na kwartał odtwórz kopię gdzieś na boku i sprawdź, że działa.
- Ustaw monitoring dostępności — darmowe narzędzia w zupełności wystarczą.
- Pilnuj terminu domeny. Domena wygasa cicho, a odzyskanie bywa droższe niż rok opieki.
Jeśli ta lista brzmi jak coś, czego nie zrobisz — to jest właśnie odpowiedź na pytanie, za co płaci się w opiece.
Chcesz sprawdzić, w jakim stanie jest Twoja strona? Zostaw numer, oddzwonimy i powiemy bez owijania: kontakt.
Zostaw numer — oddzwonimy i porozmawiamy o Twojej stronie.
Oddzwonimy w piątek do 9:00.
Dodaj komentarz