
„Teksty prześlecie sami, prawda?” — to zdanie potrafi zatrzymać stronę na dwa miesiące. Pisanie o własnej firmie jest trudniejsze, niż się wydaje, bo wiesz o niej za dużo i nie widzisz już, co jest oczywiste dla Ciebie, a niejasne dla klienta. Poniżej trzy drogi wyjścia i jedna rzecz, której nie polecamy.
Droga pierwsza: piszemy my
W pakietach stron teksty są w cenie: do 600 słów w pakiecie Start, do 2 000 w Firmowej. Wygląda to tak, że rozmawiamy kwadrans o Twojej firmie, my piszemy, a Ty czytasz i mówisz, co jest nie tak. Nie musisz pisać ani jednego zdania — musisz je tylko przeczytać i powiedzieć, czy tak właśnie mówisz do klientów.
To najszybsza droga i dlatego jest domyślna. Jedyne, czego potrzebujemy, to Twoja godzina na rozmowę i druga na przeczytanie.
Droga druga: piszesz sam, my porządkujemy
Jeśli lubisz pisać, napisz surowo — tak, jak tłumaczysz to klientowi przez telefon. Nie sil się na styl, nie zaczynaj od „w dzisiejszych czasach”. Wypunktuj:
- co robisz i dla kogo,
- ile to kosztuje albo od czego zależy cena,
- jak wygląda współpraca krok po kroku,
- o co klienci pytają najczęściej.
Z takiego materiału zrobimy tekst na stronę. To zwykle lepszy punkt wyjścia niż cokolwiek, co napisałby ktoś z zewnątrz, bo zawiera Twoje słowa i Twoje przykłady.
Droga trzecia: dyktuj
Najprostszy sposób dla kogoś, kto nie znosi pisania: włącz nagrywanie w telefonie i opowiedz o firmie tak, jakbyś tłumaczył to nowemu pracownikowi. Dziesięć minut nagrania to materiał na całą stronę. Ta droga daje najbardziej naturalny język — i najmniej boli.
Czego nie polecamy
Kopiowania od konkurencji. Poza kwestią praw autorskich jest problem praktyczny: przepisujesz obietnice, których nie kontrolujesz, i brzmisz jak firma, od której się kopiowało.
Tekstu wygenerowanego i wklejonego bez czytania. Model językowy napisze gładkie akapity o „kompleksowych rozwiązaniach dopasowanych do potrzeb klienta”. Problem w tym, że po takim tekście nie da się poznać, czy wymieniasz rozrządy, czy sprzedajesz ubezpieczenia. My też korzystamy z takich narzędzi przy pracy — ale to, co trafia na stronę, zawsze przechodzi przez człowieka i przez rozmowę z Tobą.
Ściany tekstu o historii firmy na samej górze. Historia jest ważna, ale nie na pierwszym ekranie. Najpierw co robisz i ile to kosztuje, potem kim jesteś.
Ile tekstu naprawdę potrzeba
Mniej, niż myślisz. Dobra strona jednostronicowa mieści się w 500–600 słowach i to wystarcza, żeby odpowiedzieć na wszystkie pytania z parkingu. Dłuższe teksty mają sens tam, gdzie klient naprawdę szuka wyjaśnień — przy usługach, których nie kupuje się co miesiąc, i na blogu.
Jeśli ktoś wycenia Ci stronę na podstawie liczby znaków, a nie liczby stron i zakresu — zapytaj, co dostaniesz za te znaki.
A jeśli chcesz pisać regularnie
Blog ma sens tylko wtedy, gdy ktoś go prowadzi. Możesz pisać sam — wtedy wystarczy pakiet, który daje bloga gotowego do pisania. Możesz też zlecić: u nas to osobna usługa, cztery artykuły miesięcznie z grafiką i publikacją. Nie sprzedajemy jej razem ze stroną, bo blog, którego nikt nie prowadzi, jest gorszy niż jego brak — wygląda na porzucony.
Jak to wygląda w gotowej stronie
Trzy przykładowe strony, które zbudowaliśmy, mają teksty napisane dokładnie w tym trybie: rozmowa, szkic, akceptacja. Można je otworzyć i sprawdzić, czy brzmią jak firma, czy jak folder reklamowy: jak wygląda strona za 1 190 zł i skąd ta cena.
Masz materiały i nie wiesz, co z nimi zrobić? Zostaw numer — powiemy, co da się wykorzystać, a co lepiej napisać od nowa.
Zostaw numer — oddzwonimy i porozmawiamy o Twojej stronie.
Oddzwonimy w piątek do 9:00.
Dodaj komentarz