
Odpowiedź „to zależy” jest prawdziwa i bezużyteczna. Poniżej konkret: ile trwa u nas każdy z pakietów, od czego liczymy ten czas i co zwykle przeciąga sprawę — bo w dziewięciu przypadkach na dziesięć nie jest to programowanie.
Nasze terminy
- Strona Start — pięć dni roboczych.
- Strona Firmowa (podstrony usług, blog) — dziesięć dni roboczych.
- Projekt indywidualny z dodatkowymi funkcjami — cztery do ośmiu tygodni.
Ważne jest jedno zdanie, które dopisujemy do każdej wyceny: termin liczymy od przekazania materiałów, nie od podpisania umowy. To nie jest kruczek, tylko opis rzeczywistości — bez logo, zdjęć i rozmowy o tym, co robisz, nie ma z czego zbudować strony.
Co dokładnie dzieje się w tym czasie
- Rozmowa, kwadrans. Co robisz, dla kogo, czego oczekuje klient, który do Ciebie dzwoni.
- Materiały od Ciebie. Logo, kilka zdjęć, dane kontaktowe, godziny. Tu zwykle mija najwięcej czasu i to jedyny etap, który zależy wyłącznie od Ciebie.
- Teksty. Piszemy je my i dajemy Ci do akceptacji. Przy pakiecie Start to do 600 słów, przy Firmowej do 2 000.
- Składanie strony. Najkrótszy etap, bo nie projektujemy układu od zera.
- Poprawki. Jedna runda w Start, dwie w Firmowej. Runda to lista uwag zebrana razem, nie pojedyncze wiadomości przez trzy dni.
- Uruchomienie. Domena, certyfikat, wizytówka Google, sprawdzenie na telefonie.
Pięć dni roboczych w praktyce, dzień po dniu
Tak wygląda typowy tydzień przy pakiecie Start, licząc od poniedziałku, w którym mamy komplet materiałów:
- Poniedziałek: rozmowa o firmie, ustalenie, co ma być na stronie i w jakiej kolejności. Zbieramy od Ciebie logo, zdjęcia i dane.
- Wtorek: piszemy teksty — ofertę, opisy usług, sekcję o firmie, treści do kontaktu.
- Środa: dostajesz teksty do przeczytania. Równolegle składamy stronę i przygotowujemy zdjęcia.
- Czwartek: strona jest gotowa do obejrzenia pod tymczasowym adresem. Zbierasz uwagi — wszystkie naraz.
- Piątek: poprawki, konfiguracja wizytówki Google, certyfikat, sprawdzenie na telefonie i uruchomienie pod Twoją domeną.
Jeśli w środę nie przeczytasz tekstów, piątek przesuwa się na wtorek. To nie złośliwość harmonogramu, tylko jego arytmetyka.
A jeśli nie masz jeszcze domeny
Możemy ją kupić w Twoim imieniu i przenieść na Ciebie — domena jest Twoja niezależnie od tego, kto ją rejestrował. Jeśli masz starą stronę i chcesz zachować adres, potrzebujemy dostępu do panelu domeny. To najczęstszy powód, dla którego uruchomienie przesuwa się o kilka dni, więc warto sprawdzić te dostępy na samym początku, a nie w dniu startu.
Co najczęściej przeciąga termin
- Brak zdjęć. „Zrobię w weekend” zamienia się w trzy tygodnie. Jeśli nie masz zdjęć, powiedz od razu — zaczniemy od tych, które są, i podmienimy później.
- Akceptacja tekstów krążąca po firmie. Im więcej osób czyta, tym dłużej. Wyznacz jedną osobę, która mówi „tak”.
- Poprawki po kawałku. Trzy uwagi dziś, dwie jutro, jedna w piątek — każda porcja to nowy cykl. Zbierz je w jedną listę.
- Domena u poprzedniego wykonawcy. Odzyskiwanie dostępów potrafi zająć więcej niż zbudowanie strony. Sprawdź to, zanim zaczniemy.
Czy da się szybciej
Da się, jeśli masz materiały gotowe w dniu startu i jedną osobę do decyzji. Nie da się przyspieszyć pisania tekstów kosztem sensu — to właśnie one decydują, czy strona coś załatwi, czy będzie ładną wizytówką bez telefonów.
Nie obiecujemy też „strony w 24 godziny”. Zrobienie czegoś w dobę jest technicznie możliwe i zwykle kończy się stroną, którą trzeba przepisać za pół roku.
Co dostajesz po uruchomieniu
Pierwsze trzy miesiące opieki są w cenie każdej strony: hosting, kopie, aktualizacje, monitoring i miesięczny raport. Potem albo zostajesz w opiece za 249 zł netto miesięcznie, albo po rozliczeniu przekazujemy pliki i dostępy.
Jak wygląda strona zrobiona w tym trybie, możesz sprawdzić na trzech przykładowych stronach. Jeśli masz termin, w który musisz się zmieścić — zostaw numer, powiemy wprost, czy jest realny.
Zostaw numer — oddzwonimy i porozmawiamy o Twojej stronie.
Oddzwonimy w piątek do 9:00.
Dodaj komentarz