Generator treści potrafi przygotować tekst w kilka sekund. Przy kolejnym zadaniu często trzeba jednak ponownie wyjaśniać, czym zajmuje się firma, czego nie obiecuje, jak mówi do klientów i które argumenty są naprawdę ważne.
Prompt nie jest pamięcią organizacji
Nawet dobry prompt jest tylko chwilowym pakietem instrukcji. Nie przechowuje historii decyzji, nie odróżnia zatwierdzonej zasady od jednorazowej korekty i nie wie, czy poprzednia publikacja przyniosła efekt.
W rezultacie zespoły poprawiają wciąż te same rzeczy: ton, nazewnictwo, grupę docelową, zakazane sformułowania i wezwania do działania. Oszczędność czasu z generowania znika podczas kolejnych rund korekt.
Co powinien pamiętać Marketing Brain
- strategię, grupy odbiorców i pozycjonowanie marki,
- materiały źródłowe i ich aktualność,
- zaakceptowane i odrzucone rekomendacje wraz z powodami,
- korekty wprowadzane przez operatorów,
- wyniki publikacji oraz siłę płynących z nich wniosków.
Nie każdy element powinien od razu stawać się regułą. Jedna ręczna poprawka może wynikać z konkretnej sytuacji. Dlatego ważne jest rozróżnienie między obserwacją, hipotezą i zatwierdzoną zasadą marki.
Pamięć potrzebuje źródeł
W KERNAL rekomendacja nie powinna pojawiać się bez groundingu. System pokazuje, na jakich materiałach, danych lub wcześniejszych decyzjach opiera propozycję. Dzięki temu pamięć jest możliwa do zweryfikowania i poprawienia.
Od powtarzalności do uczenia się
Prawdziwa wartość Marketing Brain pojawia się wtedy, gdy każda kolejna decyzja korzysta z doświadczenia organizacji. Nie chodzi o to, aby model samodzielnie ustanawiał strategię. Chodzi o to, aby firma nie traciła wiedzy pomiędzy osobami, kampaniami i kolejnymi narzędziami.